top of page
Szukaj
  • kamilakurkowska

Dlaczego wcześniej się tym nie zajęłam?

Zaktualizowano: 13 kwi 2023


Prawniczko,

Dzisiaj mam dla Ciebie aż 3 historie (aż chciałoby się napisać HERstorie




Marzena

Marzena jest szefową działu prawnego w dużej międzynarodowej korporacji z branży przemysłowej. Pracuje tam już 16 lat. Mieszka na Śląsku, gdzie siedzibę ma jej pracodawca. Jeszcze przed pandemią Marzena miała bardzo dużo pracy. Jej firma rozwijała się przez fuzje i przejęcia. Marzena była w swoim żywiole. Uwielbia, gdy dużo się dzieje i może się wykazać. Jest świetna jeśli chodzi o pracę pod presją czasu, ale też dobrze nawiązuje trwałe relacje. Dzięki swoim kompetencjom i ciężkiej pracy wypracowała sobie w firmie silną pozycję. W pandemii pracowała jeszcze więcej. Jej firma posiada w Polsce aż 4 zakłady produkcyjne i nie dało się przenieść pracy fabryk po prostu na home office. Po pierwszym roku pandemii korporacja Marzeny przeorganizowała pracę prawników. M&A zajmuje się tylko zespół w Londynie, ważne decyzje zapadają w Szwajcarii, a Marzenie została bieżąca obsługa biznesu w Polsce i w 3 krajach ościennych, gdzie firma ma tylko biuro handlowe. Marzena zaczęła się nudzić. Nie odpowiada jej praca z domu. Nawet jeśli jeździ do biura, to prawie nikogo tam nie ma. Czuje, że więcej w tej firmie nie osiągnie. Nawet rozmawiała ze swoim przełożonym z Amsterdamu, że chciałaby mieć więcej pracy strategicznej, ale dostała jasny komunikat, że decyzje zapadają gdzie indziej.

Marzena myśli o zmianie, ale nie wie od czego zacząć. Chciałaby zmienić pracę, ale wie, że na Śląsku będzie trudno. Myśli o Warszawie. Przez głowę jej nawet przeszło, żeby wrócić do swojej kancelarii, którą prowadziła jeszcze kilka lat temu równolegle do pracy na etacie. Kiedy Marzena skontaktowała się ze mną z prośbą o spotkanie, jak zwykle w takich sytuacjach wpisałam jej imię i nazwisko do Google. Praktycznie nic nie znalazłam. Jakiś bardzo słabo uzupełniony profil na LinkedIn i wzmianka w jednym z dzienników gospodarczych sprzed 8 lat. Mało.


Weronika

Weronika jest bardzo ambitną i pracowitą radczynią prawną. Specjalizuje się w prawie pracy. Skończyła studia doktoranckie, ale nigdy nie znalazła czasu, żeby napisać i obronić doktorat. Teraz tego żałuje. Miała pomysł, żeby jej doktorat dotyczył pracy zdalnej, a było to jeszcze na długo przed pandemią. Teraz to by był strzał w dziesiątkę. Była członkinią zespołu roboczego, który pracował nad nową ustawą.


Weronika wychodziła z założenia, że nie musi się promować. Jej klienci znają wartość jej pracy, a pozyskuje ich głównie z polecenia. Liczyła na to, że kiedy wreszcie nowa ustawa wejdzie w życie, to kolejni klienci sami przyjdą. Duże było jej zdziwienie, gdy w Internecie zaczęli się pojawiać prawnicy „eksperci” od prawa pracy, którzy jeszcze wczoraj wypowiadali się na temat kredytów frankowych, a teraz szeroko komentowali nową ustawę. Weronika pożałowała, że nie zadbała wcześniej o jakąkolwiek rozpoznawalność. Przecież praca zdalna, to jest „jej” temat.


Ewa

Ewa jest dyrektorką działu prawnego w firmie farmaceutycznej. Oprócz Polski odpowiada za 4 inne kraje. Kiedy się spotkałyśmy i zaczęła mi opowiadać o swoich zawodowych osiągnięciach, to nie mogłam wyjść z podziwu. Duże wrażenie na mnie zrobiło, jak opisywała proces zamknięcia fabryki w Rosji i relokacji pracowników z zakładu produkcyjnego z Ukrainy. Duża rzecz.


Ewa również zaczyna myśleć o zmianie. W tej korporacji pracuje już 21 lat. Myślała o tym, by spróbować dostać się do rady nadzorczej. Nie wie jednak od czego zacząć, nie ma relacji w biznesie, nie jest rozpoznawalna. I choć kompetencje ma niesamowite, to przez to, że całą swoją energię i czas wkładała w budowanie i zarządzanie działem prawnym nikt poza firmą o niej nie wie, nie zna jej.


Czy zauważyłaś coś wspólnego w sytuacji Marzeny, Weroniki i Ewy? Żadna z prawniczek, których historie Ci opisałam nigdy świadomie i strategicznie nie podchodziła do budowania swojej marki osobistej.

O marce osobistej w branży prawniczej mówi się coraz więcej. Wiele prawniczek i prawników, nawet tych pracujących w wewnętrznych działach prawnych zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, jak istotny jest to temat. Pozostaje jednak wyzwaniem, moim zdaniem dużo większym dla prawniczek, niż dla prawników, jak znaleźć na to czas i jak dowiedzieć się, czy robisz to dobrze. Jeśli interesuje Cię ten temat, to dobrze trafiłaś. W tym tekście opowiem Ci, czym jest marka osobista i jakie podstawowe kroki powinnaś podjąć, aby ją budować.

Czym w ogóle jest marka osobista?


Kiedyś usłyszałam takie stwierdzenie: „marka osobista, to to, co o Tobie ludzie mówią, kiedy wychodzisz z pokoju”. Myślę, że to bardzo dobre podsumowanie. Marka osobista to obraz, wyobrażenie, jakie o Tobie mają inne osoby, ale także Twoja reputacja czy opinia, którą masz w danym środowisku.


Dlaczego marka osobista jest tak ważna?


Jeśli popatrzysz na budowanie marki osobistej w taki sam sposób, w jaki patrzysz na daną markę produktów i usług, to, myślę, że od razu będziesz wiedziała, dlaczego nie możesz zaniedbywać tego obszaru. Każda marka niesie za sobą jakąś obietnicę. W przypadku marek osobistych prawniczek, czy prawników może to być obietnica rzetelności, skuteczności, czy zaufania. Marki budzą emocje. Pozytywne lub negatywne. Warto pomyśleć o tym, jakie emocje chcesz, aby poczuły inne osoby, gdy przeczytają lub usłyszą Twoje imię i nazwisko.

Marka własna ma ogromne znaczenie przy podejmowaniu decyzji o zakupie usług prawnych. Pamiętajmy, że klienci kupują wiedzę, ekspertyzę, doświadczenie, które nie są materialne, nie da się ich zapakować w ładne, błyszczące opakowanie. Tym opakowaniem jesteś Ty. Pamiętaj, że marka własna ma również bardzo istotne znaczenie przy podejmowaniu decyzji o zatrudnieniu, awansach, podwyżkach i zwolnieniach. Dlatego o marce własnej powinny myśleć nie tylko prawniczki prowadzące własne kancelarie, ale również te, które pracują „u kogoś” lub w większych organizacjach, jako prawniczki wewnętrzne.


Jak stworzyć markę osobistą?

Zanim zaczniesz budować swoją markę osobistą, warto pochylić się i zastanowić w czym jesteś dobra i z czego jesteś znana wśród klientów i w Twoim najbliższym otoczeniu zawodowym. Proponuję Ci, aby działała według tych 5 kroków:

👉🏽 Krok pierwszy: Poznaj siebie. Ja zawsze polecam do tego ćwiczenia „przepuścić siebie” przez analizę SWOT. Oceń jakie są mocne strony, a jakie słabe. Zastanów się, co najlepiej lubisz robić, w czym jesteś dobra. Jakie zagrożenia mogą nieść za sobą Twoje słabe strony i jakie szanse wynikają z Twoich atutów.

👉🏽 Krok drugi Skontaktuj się z osobami z Twojego otoczenia. Byłymi przełożonymi, podwładnymi, klientami, partnerami biznesowymi. Umów się z nimi na lunch lub kawę i zapytaj o informację zwrotną. Jak oni Cię oceniają? Jakie według tych osób są Twoje mocne, a jakie słabe strony? Ten feedback może Cię czasem zaskoczyć.

👉🏽 Krok trzeci Spośród Twoich mocnych stron, czy obszarów, w których czujesz się ekspertką wybierz te, których zgłębianie sprawia Ci największą frajdę. Pomyśl również o tym, które obszary mają największy potencjał, aby być opłacalnymi.

👉🏽 Krok czwarty Ułóż sobie w głowie lub na kartce swój „elevator pitch”. Wyobraź sobie, że masz tylko 1 minutę w windzie, aby się przedstawić i powiedzieć, czym się zajmujesz, komu pomagasz.

👉🏽 Krok piąty Pokaż się. Zacznij publicznie zabierać głos w tematach, w których chcesz się pozycjonować jako ekspertka.


Budowanie marki osobistej jest jak odkładanie pieniędzy na konto oszczędnościowe na czarną godzinę. Przyjdzie ten moment, gdy będziesz mogła wypłacić te pieniądze zdobywając idealnych klientów, ubiegając się o podwyżkę lub awans, albo zmieniając pracę. Raz na zawsze zakop w najgłębszych zakamarkach Twojej pamięci powiedzenie „Siedź w kącie, a znajdą Cię”, czyli bądź skromna, dobrze wykonuj swoje obowiązki, a z pewnością zostaniesz zauważona i doceniona. To już nie działa!


Czy musisz budować swoją markę osobistą nawet wtedy, gdy masz stałe zatrudnienie i nie przewidujesz kolejnej zmiany pracy? Tak! Jeśli tego nie robisz, powinnaś zacząć już dzisiaj. Nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się możliwość awansu wewnętrznego i rozwoju w kancelarii lub firmie, w której pracujesz. Pamiętaj, że idą trudne czasy, a pracodawcy nie każdemu dadzą podwyżki i awanse. Buduj mądrze i konsekwentnie swoją markę osobistą, a będziesz miała dużo większe szanse, na to, na co zasługujesz. Nic nie jest wieczne. Nawet jeśli pracujesz teraz w firmie, jako prawniczka wewnętrzna, a nawet szefowa działu prawnego, to Twoja firma może zostać sprzedana, może się zmienić zarząd, może wejść fundusz. I co wtedy? Czy Twoja marka osobista i pozycja są wystarczająco silne, by utrzymać stanowisko?


Wiem, że zapewne jest dla Ciebie wyzwaniem wygospodarowanie czasu na kolejne działania. Ale potraktuj budowanie Twojej marki osobistej, jako Twoją zawodową polisę ubezpieczeniową. Nigdy nie wiesz, kiedy Ci się przyda. Na wiosnę zaplanowałam pracę nad materiałami dotyczącymi marki osobistej.

W nadchodzących miesiącach będę przygotowywać materiały, a może nawet szkolenie o tym, jak budować i rozwijać marką osobistą. Bardzo zależy mi, żeby projektowane przeze mnie materiały jak najlepiej odpowiadały na potrzeby prawniczek. Dlatego przygotowałam krótki formularz. Ankieta ta jest anonimowa, a wypełnienie jej zajmie Ci około 10 minut. Dzięki Twoim opiniom i komentarzom w ankiecie będę miała jeszcze lepszą wiedzę, jak Ci praktycznie pomóc.



Bardzo Ci dziękuję za uzupełnienie ankiety!

177 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


Post: Blog2_Post
bottom of page